“Tego roku jest znowu wiosna”

Tego roku jest znowu wiosna, wiosna niesłychanie znajoma, dlaczego więc poezja dławi się własnym oddechem. Drzewo pod moim oknem popełnia plagiat już dwudziesty rok z rzędu do liści zielonych dodając zielone liście. Kwiaty czereśni tego roku nie są inne niż na początku drzewa czereśniowego, ten sam zapach co wczoraj przenika powietrze. I—chociaż ludzie starzy twierdzą, że to nużące—moja siostra całuje się pod drzewami tak samo, jak ja się całowałam; całuje się namiętnie popełniając w nieskończoność plagiat z pierwszego pocałunku. Jeszcze mogłabym przywołać trawy, wszystkie trawy, które wzeszły z nasion wiernie i nieustępliwie, te same, takie same jak kilka miesięcy temu. Życie nie obawia się popełniać plagiatu rodząc życie i zawsze jednakowo zdumiewa monotonna w swym uporze śmierć. Dlaczego więc potępiać wiersze o miłości, czemu mieć im za złe bezwstyd 
i prymityw bezładnego jęku rozkoszy powtarzanego wiernie przez niedbałe o poczytność stulecia.

Notes:

Halina Poświatowska, “Tego roku jest znowu wiosna,” © copyright by Teresa M. Porębska and Zbigniew Myga, © copyright by Wydawnictwo Literackie, Kraków. All rights reserved.

Source: Poetry (May 2026)